17 lipca 2018 r.;    Imieniny obchodzą: Aneta, Bogdan, Aleksy
 

Witryna poświęcona obchodom 70-lecia XXIV LO im. C.K. Norwida

 

GAZETKA SZKOLNA - XXIV LO im. C. K. Norwida
NUMER NR 4/2012

Reaktywacja

3d odpowiada

Uczniowie klasy 3d po raz kolejny postanowili podzielić się z szerokimi masami swoją ezoteryczną wiedzą o kosmosie. Tym razem odpowiedzą na nurtujące wszystkich trzecioklasistów pytanie


jak zdać maturę?


3d odpowiadaPrzed uczniami klas trzecich bardzo ważny moment (tak mówią ci, którzy mają go za sobą; ale w sumie ci, co się zagapili też) M A T U R A. Klucz do przyszłości, droga do spełnienia czy wejście w dorosłość- jakiejkolwiek patetycznej nazwy nie użyjemy, nie zmieni to faktu, że nikt nie wie, jak do matury się przygotować.

Istnieje jedna, mityczna metoda, szczególnie wysławiana przez nauczycieli. W skrócie, chodzi o jakieś uczenie się, powtarzanie i inne rzeczy, których młodzi ludzie, podobno "uczący się dla siebie", za wszelką cenę próbują uniknąć. W końcu nie po to przez całe życie ćwiczyliśmy się w trudnej sztuce prokrastynacji i wymyślaliśmy coraz bardziej wysublimowane usprawiedliwienia, żeby w jednej chwili, uległszy presji kilku testów, rozpocząć intensywną naukę. Zdecydowanie potrzebne jest rozwiązanie alternatywne.

Okazuje się, że ciężka praca nie jest wcale konieczna, a matura może okazać się świetnym sprawdzianem innych cech, które młodzi ludzie tak chętnie i z zapałem pielęgnują.
3d odpowiadaSpośród metod alternatywnych, najwięcej zwolenników zdobył nurt fanów strzelectwa. Członkowie tej grupy osiągają ponadprzeciętne wyniki w zadaniach zamkniętych (i tylko w zamkniętych) i bardzo dobre czasy zakończenia egzaminu (stąd inna ich nazwa -“ krótkodystansowcy).

Spośród strzelców, znajdziemy także wielu wszystkomijednistów, którzy dzięki odrzuceniu negatywnych myśli i lęków, mogą pewniejszą ręką dokonywać  strzeleckich cudów.

Grupą o nieco odmiennym podejściu są stratedzy, którzy dzięki wewnętrznej przebiegłości lisa i odwadze lwa dokonują brawurowych decyzji taktycznych podczas egzaminów z języka obcego. Kluczem do ich sukcesu jest kunsztowny dobór nowych odpowiedzi, na podstawie już istniejących.
Stratedzy są czasami utożsamiani ze statystykami, którzy z kolei chętnie dążą do perfekcjonizmu i symetrii, która zapewni równouprawnienie wszystkich odpowiedzi.

Pamiętajmy, ze oprócz części testowych, nieodłączne są także prace pisemne. Tutaj wyróżniają się żeglarze - miłośnicy głębokich wód, którzy ostatnimi czasy ustępują wiodącym prym przyszłym politykom oraz kultywatorom historii aojdów i rybałtów. Nie straszne są im długie elaboraty, a wieloletnie treningi na krzyżówkach z "Metra" wzbogaciły ich słownictwo o wyrażenia wysoko punktowane na maturze.

Ostatnia grupa z "wielkiej czołówki" w sposób szczególny upodobała sobie egzamin z matematyki. Za pomocą specjalnego, tajnego systemu rozwiązywania problemów, osoby, które wchodzą w poczet piszęwzoryiliczęnapunktytów, już na starcie mają zagwarantowane kilkadziesiąt procent z obowiązkowej matematyki.

Pomimo zaskakująco wysokiej skuteczności alternatywnych sposobów zdawania matury, Ministerstwo Edukacji Narodowej nadal promuje metodę klasyczną. Nieoficjalne i nielegalne badania statystyczne (przeprowadzone w sposób zupełnie nienaukowy, przez co nieposiadające żadnej wiarygodności i wartości) pokazują jednak, że największe sukcesy osiąga, dopiero powstająca, grupa łącząca metody klasyczne z alternatywnymi. Jest to swoisty kompromis - most łączący świat wartości tradycyjnych z poglądami młodych, zdolnych ale leniwych.

 Aby dobrze zdać maturę potrzebne są dwie rzeczy: wiara w kolegów i dobra pamięć. Pierwsze niestety trzeba zdobyć wcześniej, nad drugim można jeszcze popracować. Jednak przejdźmy do rzeczy: gdy wyjdzie następny numer naszej szkolnej gazetki, należy przeczytać odpowiedzi do pytanie "Jak cofnąć czas?". Po przeczytaniu i zapamiętaniu tych sposobów można spokojnie czekać na maturę, mając nadzieję, że koledzy się nie pomylili. Teraz przyda się praca nad pamięcią. Gdy bowiem dostaniemy arkusze maturalne musimy zapamiętać wszystkie pytanie, by po skończeniu matur móc cofnąć czas o kilka dni. W domu wraz ze starszym kolegą, czy korepetytorem rozwiązujemy zadania. Teraz wystarczy zapamiętać odpowiedzi i spokojnie poczekać na dzień matur, by znając odpowiedzi dostać wymarzone 100%.

 

Odpowiadali – Maciej Glowacki i Michał Popieluch
W następnym (a tak naprawdę poprzednim) numerze eksperci z 3d powiedzą, jak cofnąć czas.
 

Francja – elegancja, prawda, czy mit?

Z czym kojarzy nam się Francja? Co przychodzi nam do głowy, gdy o niej myślimy?   Francja - to  impresja malowniczych i urozmaiconych krajobrazów, kraj pełen znakomicie  zachowanych zabytków architektury i światowej sławy winnic, ojczyzna szampana, koniaku, subtelnych perfum i ogromnej ilości gatunków doskonałych serów. To nie tylko kolebka  światowej mody, która swoją elegancją i oryginalnym stylem podbiła światowe rynki, ale  także  najlepszej na świecie  kuchni i diety śródziemnomorskiej.

Francja elegancja

Francuski styl jest synonimem elegancji i dobrego gustu. Poiret, Chanel, Dior – większość słynnych domów mody z XX wieku pochodzi z Francji. Paryż, najokazalsze i z pewnością  jedno z najpiękniejszych miast świata jest uważane za światową stolicę mody. Francuska  projektantka mody - Coco Chanel zrewolucjonizowała damską modę w latach 40-tych XX wieku oraz stworzyła perfumy Chanel No 5. Jej sukienki, biżuteria, "mała czarna", golfy, spodnie - dzwony uważane są za klasyczny kanon elegancji. Luksusowe ubrania haute- couture nosi obecnie elita bogatych kobiet. 

Kuchnia francuska uważana jest za jedną z najlepszych na świecie. Każdy region Francji może pochwalić się swoją specjalnością. Wyróżnia się tzw. haute cuisine (wysoką kuchnię) –  drogie, tradycyjne dania, przygotowywane przez znanych często kucharzy oraz nouvelle  cuisine (nową kuchnię) opierającą się na lekkich, zdrowych i krótko przyrządzanych daniach.
Francuskie wino to więcej niż trunek. Jest - tak jak chleb - nieodłącznym elementem życia, a zarazem przyjemnością dla ciała i duszy. Niemal wszystkie jego gatunki należą do  najlepszych na świecie. Wina francuskie stanowią wzorzec dla tego typu produktów z innych
krajów.

Bardzo znane określenie savoir vivre (sztuka życia), pochodzi z języka francuskiego  i symbolizuje francuską elegancję. Zasady savoir vivre’u dotyczą przede wszystkim wielu  ważnych dziedzin życia:  zachowania przy stole, wyglądu, prezentacji, higieny osobistej,  właściwego i schludnego ubioru oraz komunikacji międzyludzkiej.

Język  francuski jest jednym z najbogatszych w świecie. Umiejętność retoryki to wiodący element kształcenia społeczeństwa. Do ogólnego standardu należy biegłość w posługiwaniu się nim. Przez wiele lat francuski był podstawowym językiem arystokracji i dyplomacji.

Gdy zdecydujemy się na podróż do Francji, poznamy jej historię, zwyczaje i zabytki,  odwiedzimy muzea i wystawy, restauracje, gdzie serwowane są wykwintne dania, perfumerie i domy mody, obejrzymy liczne zamki na Loarą, spędzimy letnie wakacje w uroczych  kurortach śródziemnomorskich a zimowe w słynnych alpejskich stacjach narciarskich,  wybierzemy się na spacer paryskimi bulwarami i zaliczymy podróż szybką koleją TGV, bez  wahania przyznamy:  Francja – elegancja, to prawda, nie mit.   

 

Karolina Majorkiewicz
 

Cieśnina Ormuz - nowy punkt zapalny na Bliskim Wschodzie?

Ropa. W dzisiejszym świecie wszystko kręci się wokół ropy. Znając obecne ceny, które są jedne z najwyższych w historii, nietrudno patrzeć obojętnie na sytuacje, która mogłaby jeszcze tę cenę podwyższyć. Niestety, ale mam złą wiadomość. Cena ropy za litr wzrośnie. I to nie o złotówkę czy dwie jak do tej pory. Teraz zmiany będą diametralne. Zamiast ok 6zł/l oleju napędowego, pod koniec sierpnia będziemy najprawdopodobniej płacić prawie dwukrotność tej kwoty. 11 złotych. Skąd ta cena i dlaczego piszę o tym z takim przekonaniem? Już tłumaczę.


Ropa naftowa na Bliskim Wschodzie

Cieśnina Ormuz

Dobrze wiadomo, że codzienne dostawy ropy są potrzebne do prawidłowego funkcjonowania gospodarki, która jest uzależniona od transportu, który zamykając koło znowu jest uwarunkowany od zasobów paliwowych. Możemy wyobrazić sobie, co się stanie ze światową gospodarką, jeżeli w jednej chwili, na długi okres zostanie zatrzymany transport jednej piątej codziennie dostarczanej ropy? Kolejny kryzys i sprzeciwy społeczeństwa są pewne. Tylko dlaczego miałoby do tego dojść? A dlatego, że Iran, który ma już dość kolejnych sankcji narzuconych przez państwa zachodnie jest gotów zablokować Cieśninę Ormuz - miejsce przez które właśnie przepływa ta jedna piąta. Tutaj pozwolę sobie wtrącić małą dygresję - do zablokowania tej wąskiej cieśniny potrzeba zaledwie 300 min morskich, dla porównania Iran w swoim arsenale ma ich ponad 4 tysiące. Wojenne werble od paru dni brzmią wyjątkowo donośnie, szczególnie po ukazaniu się informacji o postawieniu V Floty US Navy, która znajduje się w Zatoce Perskiej, w stan gotowości. Lotniskowce ulokowane na północny wschód od Omanu tylko czekają na rozkaz wysłania w przestrzeń powietrzną Iranu ponad 240 myśliwców i odrzutowców szturmowych, które mają zniszczyć ośrodki przemysłu nuklearnego i ważne obiekty wojskowe i administracyjne.

Iran jednak nie pozostaje bezbronny. Jego siłami w regionie cieśniny jest ponad 20 okrętów podwodnych i około 100 patrolowych zdolnych do podkładania min i przemieszczania szybko oddziałów specjalnych i inżynieryjnych zdolnych do działań dywersyjnych. Jakiekolwiek spięcia w tym rejonie skutkowałyby kolejną wojną na Bliskim Wschodzie. Jak oświadczył ostatnio sekretarz obrony USA Leon Panetta, wojska Stanów Zjednoczonych są gotowe do użycia siły w razie blokady Cieśniny Ormuz, bądź kontynuowania przez Ajatollachów rozwijainia programów nuklearnych.  Trzeba mieć jednak na względzie to, iż przypuszczalna wojna z Iranem wojsk USA z europejskimi i izraelskimi sojusznikami u boku nie będzie kolejnym "Irakiem", czy "Afganistanem". Armia Iranu jest potężną, profesjonalną armią, po licznych unowocześnieniach i zakupach nowego sprzętu od Rosji i Chin. Iran ma obecnie potężniejszą armię od wielu europejskich państw, a najpotężniejszą w regionie Bliskiego Wschodu. Kolejnym problemem jest wielkość Iranu, który jest kilkakrotnie większy od Iraku i ma dużo szerszy dostęp do morza, co jest sporym utrudnieniem dla wojsk sojuszniczych w razie konfliktu. Ale wynik tej wojny może być tylko jeden. Nadchodzący kryzys ma wszelkie szanse obrócić Iran w kompletną ruinę.

Jednak to co po tym nastąpi, jest jeszcze bardziej niepokojące. Można się spodziewać, że po zakończonej wojnie w Iranie nastąpi kolejna zimna wojna. Tym razem Zachodu z państwami arabskimi. Ale o tym być może w następnym numerze. Zdradzić jeszcze mogę, iż zakulisowo Chiny i Rosja mówią o prawdopodobieństwie wybuchu III Wojny Światowej w związku z tymi sytuacjami. Zapowiada się ciekawy i pełen "wrażeń" rok.

 

Michał Ptaszyński
 

Nie taka zwykła liczba

Nie taka zwykła liczbaW każdym miesiącu są dni, które coś oznaczają. Nie są to tylko Święta, takie jak Boże Narodzenie czy Wielkanoc albo Walentynki. Kto by przypuszczał, że 14 marca obchodzony jest ŚWIATOWY DZIEŃ LICZBY PI. Wydawać by się mogło to śmieszne - bo jak można obchodzić dzień poświęcony zwykłej liczbie, albo inaczej, jak liczba może obchodzić swoje święto. A jednak w tym przypadku pozory mylą.

14 marca – dlaczego taka data? Otóż liczba Pi w przybliżeniu to 3,14, a w USA taki zapis oznacza datę "14 marca". W Europie daty są zapisywane w inny sposób i pewnie dlatego to święto nie jest u nas aż tak popularne. Na naszym kontynencie jest bardziej kojarzone z dniem 22 lipca (22/7 ~3,14) i jest nazwane jako DZIEŃ APROKSYMACJI PI. Apogeum święta wypada 14 marca o godzinie 1:59:26 (przybliżenie liczby pi to: 3.1415926). Ciekawe jest, że 14 marca to też data urodzin Wacława Sierpińskiego i Alberta Einsteina.

Początki tego święta sięgają dość daleko. Po raz pierwszy zaczęto obchodzić Dzień Liczby Pi w 1988r. w San Francisco. Obchody były w muzeum nauki Exploratorium, a głównym inicjatorem był Larry Shaw. W języku angielskim słowa "pi" i "pie" (placek, ciasto) są zbliżone w wymowie i pewnie dlatego w USA ten dzień kojarzony jest z jedzeniem szarlotki (apple pie) czy też placków pizzy (pizza pie) oraz innych "okrągłych" ciast. W USA święto jest też nazywane jako Pi Day.

Nie taka zwykła liczbaPomimo, że o Święcie Liczby Pi nie jest u nas tak głośno jak w Stanach - jest to ważne święto dla umysłów ścisłych na całym świecie, w tym także w Polsce. Największym zaskoczeniem może być fakt, że z okazji Dnia Pi tworzone są wiersze i opowiadania, w których długość każdego kolejnego słowa jest równa kolejnej cyfrze w rozwinięciu dziesiętnym liczby Pi. Oczywiście w USA jest obchodzone najhuczniej, są organizowane festyny dot. liczby Pi. Jednak dla polskich zwolenników tej niezwykłej liczby też nie zabraknie atrakcji. W wielu szkołach odbywają się wykłady poświęcone liczbie Pi, a także quizy i tak zwane pi-busy, czyli rebusy z liczbą pi.

Najpopularniejsze w Polsce miasta czczące liczbę Pi, to: Warszawa, Katowice i Kielce. Rok temu na Politechnice Warszawskiej Światowy Dzień Liczby Pi był obchodzony po raz trzeci. Z tej okazji odbył się bieg o Puchar Dziekana. Uczestnicy mogli wziąć udział w ciekawych wykładach, jak i pograć w grę miejską "Śladami liczby Pi". Natomiast piąty raz z rzędu Dzień Pi świętował Uniwersytet Śląski. Także Instytut Matematyki Uniwersytetu Humanistyczno-Przyrodniczego J. Kochanowskiego w Kielcach zorganizował obchody tego święta. W Białymstoku Wydział Informatyki Politechniki Białostockiej też nie zapomina o tym dniu.

No i proszę, kto by pomyślał, że zarówno w Polsce, jak i na całym świecie znajdziemy aż tylu zwolenników tego święta. Może przyjrzyjmy się bliżej tej fenomenalnej liczbie, która budzi tyle podziwu.

Jak się okazuje już w Biblii była wzmianka o liczbie Pi. Jest to jedna z pierwszych wynalezionych liczb niewymiernych. Nazwa Pi pochodzi od pierwszej litery słowa perimetron, które w języku greckim oznacza obwód. Po raz pierwszy jej wartość do dwóch miejsc po przecinku obliczył w III w. p.n.e. Archimedes. Liczba Pi jest nazywana także ludolfiną od imienia niemieckiego matematyka Ludolfa van Ceulena. W kolejnych latach matematycy byli pochłonięci obliczaniem wartość tej liczby do jak najdokładniejszych rozszerzeń jak i rywalizacją o zapamiętanie tej liczby. Do tej pory liczba Pi została obliczona przez komputer z dokładnością do pięciu bilionów miejsc po przecinku. Pobijane są rekordy światowe co chodzi o zapamiętanie całej liczby. Co ciekawe 14 marca 2004 roku Daniel Tammet, który choruje na autyzm wyrecytował z pamięci 22514 cyfr rozwinięcia liczby Pi i tym samym pobił rekord Europy.

Powoli zbliżamy się do tego zagadkowego Święta Liczby Pi. Polskie uczelnie i w tym roku pewnie nie zawiodą miłośników matematyki. Po udanych poprzednich latach na pewno też coś zorganizują. Wiadomo już, że na Uniwersytecie Śląskim w Katowicach w tym dniu będzie festiwal nauk ścisłych.

Oprócz 14 marca istnieją też inne pokrewne święta tzw. święta "przybliżenia Pi". Otóż:

  • 26.04. - w tym dniu Ziemia pokonuje od nowego roku 2 radiany swojej orbity, więc cała długość orbity podzielona przez ten dystans wynosi właśnie Pi,

  • 10.11. - 314 dzień roku (9 listopad w roku przestępnym),

  • 21.12. o godzinie 1:13 - 355 dzień roku (20 grudnia w roku przestępnym). 355/113 to chiński sposób aproksymacji liczby Pi.

Najbardziej dziwić może fakt, że niedawno zmarła noblistka, Wisława Szymborska napisała wiersz "Liczba Pi". Oto fragment utworu:

 

"Podziwu godna liczba Pi
trzy koma jeden cztery jeden.
Wszystkie jej dalsze cyfry też są początkowe,
pięć dziewięć dwa ponieważ nigdy się nie kończy.
Nie pozwala się objąć sześć pięć trzy pięć spojrzeniem
osiem dziewięć obliczeniem
siedem dziewięć wyobraźnią,
a nawet trzy dwa trzy osiem żartem, czyli porównaniem
cztery sześć do czegokolwiek
dwa sześć cztery trzy na świecie.
(…)"

 

Aneta Niewińska
 

Walka z czasem

Walka z czasem

Siedząc kiedyś na szkolnym korytarzu, pochłonięta ciekawą lekturą, mimowolnie zostałam włączona do rozmowy. Obudzona z transu czytania, miałam wypowiedzieć się na temat sztuki, a konkretniej "uciekającego z czasem malarstwa". Widać było, że siedzący tuż obok młody chłopak patrzył na mnie wyczekująco. Zastanawiał go fakt, czy podzielam jego zdanie. Pełen rozgoryczenia na twarzy mówił o zanikającym pięknie obrazów, braku ich autentyczności, głębi, tandecie ich "treści". W jego przekonaniu sztuki na obecne czasy już nie ma. Okres wysmakowanych dzieł  i wspaniałych artystów minął. Młodzież ucieka  w inne formy rozrywki i czerpie radość z mechanizmów dawanych przez rozwój techniki. Zaintrygowały mnie spostrzeżenia tego chłopaka i postanowiłam sama się nad tym głębiej zastanowić. Katarzyna Górna - uczestniczka spotkania twórców kultury w swoim komentarzu pokrótce nawiązuję do tego problemu : "Początkowo się nawet ucieszyliśmy, że jesteśmy zaproszeni jako młodzież(!), jednak szybko przyszła refleksja, że być może jesteśmy tu, bo właśnie młodzieżą już nie jesteśmy. Wymarła im jakaś część "twórców kultury", zwolniły się wakaty."

Walka z czasemCzy rzeczywiście jest tak, że młodzież nie jest wrażliwa na sztukę? Malarstwo wymiera, stając się już tylko cieniem przeszłości i piękna? Otóż nie! Jako członkini warsztatów malarskich i uczestniczka wszelkich rozrywek artystycznych mogę śmiało temu zaprzeczyć. Wiele młodych wciąż podejmuje próbę wykazywania emocji przez papier, pędzel i farby. A to, że sztuka przybiera często inną postać oznacza, że wciąż ewoluuje (tak jak zmieniała się dotychczas, na przestrzeni lat). I znów można zadać sobie kolejne pytanie:  Dlaczego wśród społeczeństwa rodzi się taki negatywy pogląd? Czy jest to kwestia niewtajemniczenia? Niewiedzy? W tym momencie mogę się odnieść do tego, co powiedział wspomniany na początku chłopak i częściowo go poprzeć. Wraz z rozwijającą się wciąż sztuką rozwija się także grożąca jej tandeta. Autorzy wielu artykułów często również mylnie nazywają tę "tandetę" sztuką współczesną. W podany sposób wypowiada się Dariusz Kowalczyk w swym artykule pt. "Młodemu ku rozwadze" nazywa sztukę współczesną: kolosalnym narzędziem drażnienia zmysłów, powiedzmy otwarcie wspólnicą literatury pornograficznej".

Jest wiele współczesnych "produkcji", które (może nieświadomie) zaliczane są do sztuki, a wcale nią nie są. Właśnie takie mylne mieszanie tych dwóch pojęć, sztuki i kiczu, powoduje powszechne, negatywne nastawienie do sztuki współczesnej. Uważam, że ważnym jest, aby to rozgraniczać. Zachęcam Was, drodzy Czytelnicy, abyście z rozwagą przypatrywali się owocom kultury, aby nie zostały one zmieszane  z tymi gnijącymi.

 

Zofia Gołaszewska
 

Siatkówka mężczyzn: analiza sezonu 2011/2012

SiatkówkaSezon 2011/2012 to bez wątpienia czas pełen sensacji, odkryć i przede wszystkim dobrej siatkówki na najwyższym poziomie. Przypomnijmy, że to dobry okres również dla polskiej siatkówki. Brązowy medal w Lidze Światowej, kolejny brąz na Mistrzostwach Europy oraz srebro w Pucharze Świata na pewno uradowały serca kibiców. Warto wspomnieć również o osiągnięciach polskich drużyn klubowych. Mowa tu rzecz jasna o drużynie Jastrzębskiego Węgla, która uplasowała się na drugim miejscu w Klubowych Mistrzostwach Świata. Pewne jest, że siatkówka w Polsce mknie mocno do przodu - świadczą o tym przede wszystkim transfery, jakich dokonują polskie kluby sprowadzające do Plusligi reprezentantów wielu krajów. Ostatnie wielkie imprezy międzynarodowe pokazują, że Brazylia, która ostatnimi czasy była niezagrożoną potęgą siatkarską coraz częściej musi nawiązywać równą walkę z takimi drużynami jak Rosja, Włochy czy nawet Polska lub młoda Argentyna.

 

Wyróżnienia w sezonie 2011/2012

 

Najlepszy atakujący 2011/2012 według M.Ż:   Maxim Mikhaylov     

Reprezentant Rosji wyróżniał się przede wszystkim bardzo wysoką i stabilną formą przez cały sezon. Atakujący dysponujący świetnymi parametrami fizycznymi, atomowym atakiem i zagrywką, a przede wszystkim spokojem, potrafi w klubie jak i w reprezentacji doskonale spełniać się w roli lidera. Potwierdzają to nagrody indywidualne, które zdobył ten zawodnik na najważniejszych turniejach tego sezonu.

 

Najlepszy rozgrywający 2011/2012 według M.Ż: Luciano De Cecco

Młody ale niezwykle utalentowany reprezentant Argentyny, pokazał podczas Pucharu Świata jak i podczas Ligi Światowej, że jest obecnie najlepszym rozgrywającym na świecie. Zawodnik preferujący grę bardzo szybką i kombinacyjną, przez wielu znawców siatkówki został okrzyknięty "młodym geniuszem rozegrania". Niewątpliwie posiada on ogromne możliwości, a ma zaledwie 23 lata.

 

Najlepszy przyjmujący 2011/2012 według M.Ż: Christian Savani

Zdecydowany "lider mentalny" reprezentacji Włoch. Bardzo skoczny, stabilny w przyjęciu, zabójczo skuteczny w ataku. Dysponujący piekielną mocną, a ponadto niezwykle regularną zagrywką.

 

Najlepszy Środkowy 2011/2012 według M.Ż: Luigi Mastrangelo

Bardzo doświadczony, lecz nadal grający na swoim najwyższym poziomie reprezentant Włoch. Mimo, że nie otrzymał w tym sezonie na żadnej większej imprezie międzynarodowej nagrody indywidualnej, to nadal pokazuje swoją stabilność w każdym z elementów, zarówno w grze na siatce jak i w polu serwisowym.

 

Najlepszy libero 2011/2012 według M.Ż: Krzysztof Ignaczak

Polski libero zdecydowanie może zaliczyć ten sezon do udanych. Dobra gra w reprezentacji w przyjęciu i fenomenalna, zacięta gra do końca w obronie czyni z tego zawodnika poważnego konkurenta dla Sergio. Jest to zawodnik znany głównie ze swojej waleczności i twardego charakteru, które są niezbędne do grania na tej trudnej, a mimo to bardzo niedocenionej pozycji.

 

MVP 2011/2012 według M.Ż : Maxim Mikhaylov

 

Mateusz Żyluk
 

Gra o tron (serial)

Znudziło się heroiczne wymachiwanie świecącymi mieczami w stronę potworów? Królewna z pięknej zmieniła się w tandetną? Królestwo dobrze prosperuje, a lud żyje urodzajnie i szczęśliwie? I do tego nie prowadzi żadnych wojen?! Całe szczęście z ogromną dawką brutalności, spisku i podstępu zjawia się Gra o tron.

Gra o tronSerial HBO trzyma wysoki i bardzo zabójczy poziom. Koniec z wybrańcami, bohaterami zza siedmiu mórz zasługującymi na zaszczytne tytuły. W ponurym świecie Westeros każdy posiadający wystarczająco ciężką sakiewkę może tytuł sobie kupić. Ewentualnie przekonać kilka wrogo nastawionych osób sztyletem w żebra. Wartości takie jak honor, braterstwo lub miłość są niczym w porównaniu z władzą. O nią też trwa nieustanna walka. Na początku cicha: spiski, intrygi, zabójstwa na zlecenie, łapówki i tym podobne. Jednakże w wyniku tych działań ginie Namiestnik, prawa ręką króla (król jest gruby i pije porażające ilości wina). Cały dwór wyjeżdża na północ, by poprosić Lorda Eddarda Starka o przejęcie stanowiska. Stark zgadza się, głownie po to, by zbadać okoliczności śmierci poprzedniego namiestnika.

Tymczasem, na drugim końcu świata głowa wygnanego rodu Targaryenów sprzedaje swoją siostrę Dothrakom, w zamian za usługi stutysięcznej hordy potrzebnej do osiągnięcia pewnych celów.
Serial, na podstawie książki o tym samym tytule autorstwa George’a R. R. Martina, doskonale oddaje klimat Westeros. Świetne zdjęcia i wspaniała muzyka pozwala wczuć się w sytuację bohaterów, przeżywać przygody razem z nimi. W każdym ujęciu widać niesamowite bogactwo szczegółów, co sprawia, że sceny wyglądają bardzo realistycznie. Oczywiście, można również liczyć na efekty specjalne. Stoją na wysokim poziomie, raczej filmowym niż serialowym. Warto wspomnieć, że tworzyła je ekipa odpowiedzialna za takie produkcje, jak: Żelazna Dama, Piraci z Karaibów: Na nieznanych wodach, Sherlock Holmes: Gra cieni lub Szybcy i wściekli 5.

Podsumowując, polecam z całego serca każdemu znudzonemu bajkowymi historiami fanowi fantasy. Nie zawiedziesz się.
Zima nadchodzi.

Radosław Cieśla
 

Na zgon poezji

Na zgon poezjiKilka tygodni temu zmarła Wisława Szymborska. Wiedziałam o niej niewiele – tylko tyle,  że to słynna poetka, laureatka nagrody Nobla. Jednak dopiero po jej śmierci, chyba dzięki mediom, uświadomiłam sobie, jaka to niezwykła osoba. Bardzo uzdolniona, a przy tym tak skromna.

Jej twórczość była natchnieniem dla wielu pisarzy, a jej wiersze były znane na całym świecie. Miała w sobie coś niezwykłego, tajemniczego, dlatego jej wiersze były zawsze tak wartościowe. Z jednej strony ich konstrukcja i język były proste, a z drugiej potrafiła tak dobrać każde słowo, że miało swoją niesamowitą wartość, a cały tekst był magiczny i ponadczasowy. Spośród kilku wierszy, które zdążyłam przeczytać, osobiście najbardziej spodobał mi się utwór "Powroty":

 


Wrócił. Nic nie powiedział.
Było jednak jasne, że spotkała go przykrość.
 Położył się w ubraniu.
 Schował głowę pod kocem.
 Podkurczył kolana.
 Ma około czterdziestki, ale nie w tej chwili.
 Jest - ale tylko tyle, ile w brzuchu matki
za siedmioma skórami, w obronnej ciemności.
 Jutro wygłosi odczyt o homeostazie
w kosmonautyce metagalaktycznej.
 Na razie zwinął się, zasnął.

 

Czytając go, uświadomiłam sobie, że bohater tego wiersza przypomina mnie w chwilach smutku. Wisława Szymborska niewyszukanymi słowami potrafiła tak realnie przedstawić na papierze zachowania ludzkie. Jej wiersze pokazywały ludzkie pragnienia, myśli, obawy, które sama miewała. Była osobą skrytą, niechętnie się zwierzała, bo jak mówiła - wszystko o niej samej można znaleźć w jej wierszach.

Niesamowite jest też to, że pomimo osiągnięcia sukcesu na skalę światowa pozostała sobą. Unikała fleszy, wrzasku medialnego i chwały. Jednocześnie myślę, że poetka potrafiła korzystać z każdej chwili życia. Mimo zakazów lekarzy paliła papierosy popijając kawę i słuchając muzyki, ponieważ nie chciała zrezygnować z codziennych przyjemności.

Nie bała się śmierci. Wolała umrzeć wcześniej ale żyć jak chce i z niczego nie rezygnować. Była wesoła, dowcipna i naturalna. Wiedziała, że z życia trzeba korzystać maksymalnie zanim przyjdzie śmierć, o której często pisała.

Powinnyśmy pamiętać o niej i poznać jej twórczość, by lepiej zrozumieć świat i cieszyć się życiem.

 

Aleksandra Mieszało
 

Źródła zdjęć:

  • http://www.zsz.bychawa.pl/aktualnosci-2-413-407
  • http://inlimbo.blox.pl/2007/04/matora.html
  • http://swaggerhypeclub.com/portal/misbehave-to-nie-elegancja-francja-eco-bag
  • http://sklep.nowaera.pl/sklep/produkt/2432/944/foliogramy-multimedialne-na-plycie-cd-rom-dla-klasy-2.html
  • http://fotorasik.blogspot.com/2010/03/dzien-liczby-pi.html
  • http://www.lowier.eu/infusions/aw_ecal_panel/view_event.php?id=56
  • http://my.opera.com/Jurgi/blog/?tag=komiks&startidx=9&nodaylimit=1
  • http://www.wiadomosci24.pl/artykul/konsumpcjonizm_kicz_i_tandeta_8211_czyli_taka_
    sztuka_jakie_100674.html
  • http://muppetka.wrzuta.pl/obraz/1gCg0gfq2N7/siatkowka
  • http://iitv.info/gra-o-tron--game-of-thrones/
  • http://www.krakow.travel/przewodnik/z-krakowem-w-biografii/action,get,id,480,title,Wislawa-Szymborska-ur-1923.html 
 
Perspektywy
 Licznik odwiedzin www.norwid.waw.pl:   1288219  
 

XXIV Liceum Ogólnokształcące im. Cypriana K. Norwida w Warszawie

ul. Obozowa 60
01-423 Warszawa
tel./fax. - sekretariat: 022-836-42-92
tel. - pokój nauczycielski: 022-836-42-32
e-mail: sekretariat@norwid.waw.pl
Promethidion - Norwid